Translate

piątek, 8 marca 2013

  WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA KOBIET <3

 

 Rozdział trzeci.

 Godzina 18.56. Ale się denerwowałam.Wszystkie miejsca już od dawna były zajęte. Wszyscy krzyczeli : ONE DIRECTION ! O równej 19 zgasły światła. Zaczęliśmy klaskać i krzyczeć. Filmik przed wejściem chłopaków był mega zabawny: Liam i Niall ściągnęli Zayn'owi spodnie i pokazał się jego tyłek na wielkim ekranie. Razem z dziewczyną obok popłakałyśmy się ze śmiechu. Później puścili krótkie filmiki za czasów X factora, naszych akcjach na Twitterze, pierwszy wywiad 1D dla Polski. To było takie wzruszające. Po chwili jakiś głos zaczął mówić : " Przez wiele miesięcy trudziliśmy się, aby ściągnąć ich do naszego kraju. Pomagało nam w tym mnóstwo ludzi. W końcu się udało. Przed wami: One Direction ! " Wszyscy oszaleli. Ja też. Sztuczne ognie okryły scenę, po czyn na scenę wbiegli Niall, Liam, Zayn, Louis i Harry. Widząc ich tak blisko siebie, popłakałam się. Od razu przypomniały mi się czasy załamania, te wszystkie łzy, które Oni pomagali mi zwalczyć. Na początku zaśpiewali Live While We're Young. Każdy skakał, klaskał i śpiewał z chłopakami. To było takie słodkie. Chłopaki wygłupiali się jak zwykle. Śmiałam się, a z oczu leciały mi pojedyncze łzy. Jednak moją uwagę przykuł Niall. A szczególnie kolor Jego włosów. Kiedy odwrócił się, aby je poprawić, wmurowało mnie. Nie dość, że takie same włosy, to jeszcze te same ruchy przy poprawianiu jak ten nieznajomy z hotelu ! Wiedziałam. Czułam, że wtedy widziałam Niall'a. Byłam bardzo szczęśliwa w tym momencie. Kiedy przemawiał Zayn, zauważyłam, że Harry mi się jakoś dziwnie przygląda. Myślała, że patrzy na kogoś koło mnie, ale czułam Jego wzrok na mnie. Czułam się trochę skrępowana, choć parzył na mnie sam Harry Styles. Chwilę później lokowaty podszedł do Horan'a i szepnął mu coś do ucha. Słyszałam, jak ludzie pod scena z tego powodu wariują, ale ja stałam i tylko patrzyłam raz na nich, raz na pozostałych. Patrząc na Hazzę i Niall'a, oni popatrzyli na mnie. Irlandczyk tylko pokiwał głową i się uśmiechnął w moja stronę. Wtedy poczułam się jeszcze bardziej dziwnie. Czyżby wtedy Hazz szedł z Niall'em, a teraz mnie rozpoznał i powiedział o tym Horanowi ? Ej, to było dziwne.
Później chłopaki poszli się przebrać. Znów nam puścili filmiki. Ja niecierpliwie czekałam, aby zobaczyć Niall'a. Kiedy nasze oczy się spotykały, czułam takie lekki mrowienie w brzuchu, a uśmiech sam się ukazywał na twarzy.Koncert trwał w najlepsze. Chłopaki wygłupiali się w najlepsze. Oczywiście były momenty Larry'ego. Dużo razy czułam na sobie wzrok Horana. To było bardzo miłe, ale nie brałam tego do siebie.
W trakcie śpiewania Little Things, chłopaki usiedli na skrzyniach. Blondyn usiadł na białej skrzyni na przeciwko mnie. Siadając, posłał mi swój uroczy uśmiech. Odwzajemniłam go odwracając wzrok. Hazz lekko szturchnął blondyna, widząc, że blondyn patrzy na mnie.
Za prośbą Zayn'a, wyłączyliśmy kamery i skierowaliśmy wyświetlacze ku górze. Niall miał bardzo dobry widok na moja tapetę-chłopaków bez koszulek. Kiedy spojrzał na mój telefon, uśmiechnął się pokazując ją wzrokiem Styles'owi.
- Ooo, widzę, że niektóre z Was mają mraśne tapety :3.- rzucił loczek patrząc na mnie. Uśmiechnęłam się zakrywając twarz w dłoniach. Każdy z nich spojrzał na moją tapetę i zaczęli się śmiać. Przy zwrotce Louis'a, Niall przypatrywał się wszystkim tym ludziom zgromadzonym na koncercie. Widziałam jak do jego oczu nabierają się łzy. W końcu przyszedł czas na niego. Zaczął śpiewać, ale nie dał rady-rozkleił się.
- Przepraszam, ale kiedy widzę Was tutaj, tyle ludzi zgromadzonych...I Wy tak bardzo staraliście się o Nasz koncert... Jesteście najlepszymi fanami !- krzyknął zatapiając twarz w Liam'ie. Słysząc jego załamujący się głos, łza sama stoczyła się po moim policzku. Mówił z takim oddaniem...O 21.30 przyszedł czas na spotkanie z chłopakami. Ja byłam przed ostatnia. Wkurzało mnie to, bo musiałam prawie 3 godz. czekać na swoja kolej.
Razem z innymi, musiałam czekać w osobnym pokoju. Sprawdzili nasze rzeczy i wpuścili nas do pomieszczenia. Było tam dużo miejsca: kilka sof, krzesła, stoliki, telewizor. Ja od razu zajęłam sofę w koncie. Położyłam swoje rzeczy kolo legowiska i rozłożyłam się na bardzo wygodnej sofie. Chciało mi się trochę pić, więc musiałam zaczołgać się na drugi koniec pokoju po szklankę coli. 

Położyłam się na łóżku wkładając słuchawki do uszu, nabierając łyk napoju. Widziałam jak kolo mnie chodzą jakieś laski, którym również się nudziło. Trzech chłopaków rozmawiali ze sobą w najlepsze się przy tym śmiejąc.
Nie chciało mnie się patrzeć na tych wszystkich ludzi, więc przymknęłam oczy przy Little Things. Zaczęłam wspominać sobie koncert. Uśmiechy i spojrzenia skierowane na mnie przez Niall'a.

















8 komentarzy: