Rozdział czwarty .
W słuchawkach leciały kolejne nuty Moments. Cały obraz przede mną wyglądał jak teledysk wzięty z innej piosenki; dziewczyny śmiały się, a chłopaki rzucali sobie jakaś piłką. Przeglądając zdjęcia zrobione podczas koncertu, zauważyłam, że na prawie każdym Niall spogląda w obiektyw. Znów zaczęłam uśmiechać się i wspominać ten wyczekiwany czas. Wiem, że już nigdy nie zapomnę tych uśmiechów skierowanych do publiczności, tych wzruszających przemówień chłopaków, ich wygłupów.O jakiejś 1.00 w pokoju zostałam ja, Weronika i Piotrek, z którym od razu się polubiłam. Chłopak miał 17 lat i był Directionerem. Bardzo się ucieszyłam, wiedząc, że moje grono znajomych powiększa się o Directionera. W końcu przyszedł czas na Piotrka. Mężczyzna o imieniu Andy przyszedł po niego i zaprowadził do pokoju, w którym znajdowali się chłopcy.
- O czym pogadamy, Meg? - zapytała wścibska dziewczyna, która oda początku pobytu w tym pokoju mnie irytowała.
- Z Tobą ? O niczym - rzuciłam wkładając w uszy słuchawki. Widziałam, że zrobiłam jej tym przykrość, ale nie zważałam na to uwagi, bo po Piotrku szłam ja.
- Małgorzata Nelson. - powiedział Andy wchodząc do pokoju czytając w listy.
- Wystarczy Meg. - uśmiechnęłam się i wyszłam zabierając swoje wszystkie rzeczy. Ochroniarz się uśmiechnął i przepuścił mnie w drzwiach. Jak na ochroniarza 1D był bardzo miły.
- Proszę bardzo . - Otworzył mi drzwi i wpuścił do pomieszczenia.
Kierowałam się chwilę ciemnym korytarzem. Na jego końcu było bardzo jasno, a kilka postaci chodziło w kółko. Wiedziałam, że tam czekają na mnie Niall, Zayn, Louis, Liam i Harry.
- Cześć - rzuciłam posyłając im promienny uśmiech.
- Witaj Meg ! - krzyknął Louis, co zawtórowała mu cała czwórka. Moje marzenia spełniały się w tym pięknym momencie.
Zdjęcia, podpisywanie płyt, zdjęć, plakatów i koszulek. Widziałam, że chłopaki mają przy tym wielka frajdę.
- Ile masz lat ? - zaczął wypytywać Harry, kiedy usiedliśmy na wielkiej sofie. Oczywiście usadowiłam się koło Niall'a i Liam'a. Blondyn nieśmiale położył rękę na moi oparciu, co lekko mnie rozbawiło. Czułam Jego zapach, oddech. To było takie cudowne uczucie. Wiedziałam, że chłopaki nie lubią, kiedy fanki krzyczą im prosto w twarz. Ja tego nie robiłam. Nawet mi się nie chciało. Chyba nie byłam nawet w pełni świadoma z faktu gdzie się znajduje i z kim.
- 16 - odpowiadałam na każde pytanie zadane przez loczka. Chłopak naprawdę dużo ich zadawał.
- Pijesz albo palisz ? - wiedziałam, że takie pytanie zada mi nie kto inny jak sam Liam.
- Nie piję. Czasami palę, jak się wkurzę. - uśmiechnęłam się patrząc prosto w jego cudowne tęczówki.
- Lubisz jeść ? - kolejne pytania leciały od Niall'a . On to wiedział o co ma pytać.
- No oczywiście - odpowiedziałam wybuchając śmiechem. Chłopaki także zaczęli się śmiać, co spowodowało, że wszyscy popatrzyli na Horan'a. Nie wiem czemu, ale sam blondyn chyba nie podejrzewał o co chodzi.
- Czy Ty przypadkiem nie mieszkasz w hotelu Hilton ? - szepnął mi Irlandczyk do ucha. Jego delikatny głos brzmiał tak słodko, że nie mogłam przestać patrzeć mu w oczy.
- Tak, a co ?
- No bo chyba już się widzieliśmy - uśmiechnął się ukazując rząd prostych i białych zębów. Już sobie przypomniałam ! No fajnie, Niall Horan widział mnie, a ja nawet nie zdałam sobie z tego sprawy. Odwzajemniłam uśmiech nie wiedząc co powiedzieć. Mieszkam w hotelu, gdzie One Direction, widziała ich na korytarzu. Widzę ich teraz !
Louis zaczął wypytywać się o moje życie. Nie chciałam być nie miła, więc opowiedziałam im wszystko po kolei; jak zostałam Directioner, o akcjach, w których brałam udział, o oblanych testach, tylko dlatego, że nocami zamiast się uczyć to pomagałam ich ściągnąć do Polski. Zauważyłam, że Niall'a i Zayn'a najbardziej poruszyła historia mojego zostania Directioner. Zauważyłam szklanki w oczach blondyna, kiedy mówiłam, że chciałam umrzeć, że schodziłam na dno.
- No i teraz, kiedy Was widzę, chciałabym Wam bardzo podziękować. Za to, że jesteście i pomagacie mi każdego dnia. Nawet nie zdając sobie z tego sprawy. - zakończyłam uśmiechając się do każdego po kolei, a pojedyncza łza spłynęła mi po policzku.
- Uświadamiając Nas, że tak dużo dla Ciebie znaczymy, ogłaszam grupowy uścisk ! - krzyknął lokowaty po czym każdy się na mnie rzucił. Niall widząc, że jestem trochę zdziwiona i przestraszona, przytulił mnie najmocniej. W tym momencie czułam jego bicie serca. To było takie miłe. Zadurzałam się jego mocnymi, ale delikatnymi perfumami, które przyprawiały o zawrót głowy.
Przez kolejną część spotkania, Niall rozluźnił się i zaczął nawet mnie przytulać. Tak od siebie. Czułam, że przy Nim czuje się taka bezpieczna. Ale wiedziałam, że to chwilowe. Że Oni o mnie zapomną jeszcze dzisiaj.
- A kto jest Twoim ulubieńcem ? - znowu Hazz zaczął zadawać serię pytań. Oczy wszystkich zostały zwrócone na mnie. Zayn uśmiechał się puszczając mi oczko, a Louis machał. Jakby każdy chciałby być na miejscu tego jednego. Tego jedynego.
Przepraszam, że takie długie. Musiałam jeden rozdział podzielić na kilka : ).
Mam nadzieję, że się podoba ;*
Epickie :D.
OdpowiedzUsuńNie zakładasz aska ? To Cię tutaj pospamuję : D
Morda :D. Wystarczy, że i tak mnie spamujesz w realu :3
UsuńKocham kocham kocham.♥
OdpowiedzUsuńSuper :D Trochę się wzruszyłam, czytając... :) Jestem już ciekawa dalszego ciągu ;)
OdpowiedzUsuńJedno słowo ''wspaniale''. Czekam na następny!
OdpowiedzUsuńMmmm cudo ! :)
OdpowiedzUsuń