Rozdział szósty.
- Co ? Mnie ? No.. Jasne, czemu nie - uśmiechnęłam się przytakując.
- tylko, że pójdziemy przez drzwi ewakuacyjne, bo mniejszy tłum.
- No to muszę napisać Mariuszowi, żeby wiedział, gdzie czekać - szybko napisałam wiadomość do chłopaka cioci, który już na mnie czekał, aby udał się na tyły budynku.
- Dobra, możemy iść. - rzuciłam chowając telefon do kieszeni spodenek. Zdążyłam krzyknąć "Do zobaczenia !'' zanim Niall wypuścił mnie na korytarz.
Na tyły budynku mieliśmy kawałek. Towarzyszył nam Paul, ochroniarz chłopaków. Po drodze nieźle się wygłupialiśmy świetnie się przy tym bawiąc. Poczułam, ze z Niall'em mogłabym tak spędzić cale życie. Ale wiedziałam, że to NIGDY nie nastąpi.
- Będziesz o mnie pamiętał ? - zapytałam blondyna widząc już z daleka Mariusza. Stanęłam na przeciwko Niego tak, że Nasze oczy leżały na tej samej wysokości. W Jego niebieskich tęczówkach smutek.Mi coś ściskało gardło. Wiedziałam, że to ostatnie chwile, kiedy widzę chłopaka, na którym mi tak cholernie zależy. Pierwszy i ostatni raz widzę na żywo te oczy, ten uśmiech, te włosy. Ostatni raz słyszę na żywo ten głos.
- Czy będę? Oczywiście ! - w tym anielski głosie usłyszałam nutę tęsknoty. Jego oczy patrzyły wprost na mnie. Nie wytrzymałam. Zaczęłam płakać. Chłopak przytulił mnie bardzo mocno. - Nie płacz, mała. Przestań, bo ja zacznę płakać. - usłyszałam delikatny głos. Wtuliłam się w Jego szyję jeszcze mocniej, aby zagłuszyć szloch. Nie potrafiłam powstrzymać łez. Tak bardzo chciałam z Nimi zostać.
- Ja o Was nigdy nie zapomnę. Nigdy. Obiecuję. - wydusiłam spoglądając na Irlandczyka. Oczy Horana były wypełnione łzami. Uśmiechnęłam się mimowolnie, kiedy poczułam jak Jego dłoń delikatnie wyciera małe kropelki z mojej twarzy.
-Meg, posłuchaj mnie - poczułam jak lekko łapie mój podbródek jedną ręką, a drugą błądzi moich rozpuszczonych włosach - Nie zapomnę o Tobie, słyszysz ? Mamy swoje numery. Jutro zadzwonię, obiecuję. A teraz nie płacz i uciekaj, bo Mariusz już czeka. - usłyszałam poważny
ton głosu Niall'a. Przytaknęłam próbując stłumić kolejny napad płaczu.
W pokoju hotelowym dałam upust emocjom. Wszystkie rzeczy cisnęłam na łóżko, a sama spuściłam się po ścianie w dół podciągając kolana pod samą brodę. Znów wybuchłam płaczem. Nie minęło 20 minut od spotkania, a ja już tak bardzo tęskniłam. Łzy spływały po policzkach rozmazując mój delikatny makijaż. Dlaczego ? Dlaczego płaczę ? Przecież to tylko głupie spotkanie. Oni o mnie zapomną. Pewnie każdemu obiecują to samo, a później co? A mi tak cholernie zależy !zależy mi aby ich znowu spotkać. Ich piosenki, zdjęcia czy filmiki nie wystarczą. Wiem to. Przed oczami miałam obraz Niall'a kiedy się ze mną żegnał. Jego słowa, że o mnie nie zapomni brzmiały tak szczerze. Tak prawdziwie !
Siedziałam podkulona jeszcze z 10 minut. Nie chciałam się dołować. Kiedy łzy przestały spływać z oczu, poszłam do łazienki, aby się odświeżyć. Resztki tuszu zostały na policzkach. Widząc odbicie w lustrze, pomyślałam: "Niall by nie chciał abym tak wyglądała". Pomogło. Umyłam twarz, rozpuściłam włosy. Przebrałam się w jakieś spodnie dresowe i biały podkoszulek. Zdecydowanym krokiem podeszłam do torby wyjmując paczkę papierosów. Wzięłam fajki, zapalniczkę i telefon kierując się w stronę balkonu.
Odpalałam kolejnego papierosa z rzędu, kiedy usłyszałam dzwonek telefonu. Na wyświetlaczu pojawił się napis : Niall Horan dzwoni. Od razu przypomniało mi się spotkanie i moment, w którym Horan wpisał mi swój numer. Bez wahania wcisnęłam zieloną słuchawkę.
- Halo ?
- Meg ? To ja, Niall - usłyszałam zdenerwowany głos blondyna. Znów łzy wypełniły moje brązowe oczy.
- Niall ? Cześć, co się dzieje ?
- No bo jest taka sprawa - Jego strach przechodził na mnie. Nie wiedziałam co myśleć. Od razu do głowy mi przyszło, że coś się stało chłopakom. Lub w gorszym wypadku Jemu. Tak. Od spotkania Niall ciągle mi chodził po głowie. Kiedy patrzyłam mu w oczy czułam przyjemne mrowienie po całym ciele. Podobał mi się bardzo.
- No mów, bo się denerwuję, Niall !
- No... Dobra. Jestem już w hotelu. Sam. Chłopaki poszli na after party. Czy zechciałabyś do mnie wpaść ?
- Co ? Ja.... No tak ! - odpowiedziałam szczęśliwa wchodząc do salonu. Była 4 nad ranem, a Niall Horan zaprasza mnie do siebie !
- Naprawdę? Jejku, bardzo się cieszę. Pokój 158. Czekam - usłyszałam szczęśliwy głos Niallera, który szybko odłożył słuchawkę.Nie przebierałam się. Poszłam do Niego w dresach. Związałam włosy w kok, założyłam trampki i wybrałam się pod wskazany pokój.
Szybko znalazłam się pod ich pokojem. Zapukałam tylko raz. Od razu otworzył drzwi. Jakby tam na mnie czekał całą wieczność.
- Witaj ! - przytulił mnie bardzo mocno. Tak jak na pożegnanie po koncercie. Horan był ubrany podobnie do mnie; dresy i jakiś podkoszulek. Ale co z tego. Ważne, że byłam kolo Niego. Że go przytulałam.
- Niall, ja.. Ja nie wiem co powiedzieć..-wtuliłam się w tors chłopaka jeszcze mocniej. Łzy zaczęły napływać do oczu, ale zacisnęłam powieki , aby nie zachciały skapywać.
- Cii... Nic nie mów, mała. Wchodź do środka i kieruj się do salonu. Chcesz coś do picia ? - blondyn wpuścił mnie do Ich apartamentu.
- Woda wystarczy.
Niall poszedł do kuchni posyłając mi po drodze promienny uśmiech. Nie myślałam chyba racjonalnie kiedy znajdowałam się w salonie One Direction.
Po całym salonie walały się ciuchy, w kątach leżały puszki po piwie, a ława była wypełniona słodkościami.
- Proszę. - Horan podał mi szklankę zimnej wody siadając koło mnie. Nasze ciała delikatnie się stykały co przyprawiało mnie o dreszcze. Cicho podziękowałam upijając łyk cieczy. - I jak Ci się podobał Nasz koncert ? - zaczął pytać, kiedy nie wiadomo dlaczego nastąpiła cisza.
- Był niesamowity ! Nigdy czegoś takiego nie zapomnę. Tak długo czekałam, aby Was zobaczyć. Spełniło się moje marzenie. ba, jeszcze lepiej. Siedzę w salonie One Direction zajadając żelki z Niall'em Horan'em. - popatrzyłam w niebieskie tęczówki chłopaka. Niall uśmiechnął się od ucha do ucha ukazując rząd śnieżnobiałych zębów.
Przez cały czas rozmawialiśmy szczególnie o mnie. Horan wypytywał o moje plany na przyszłość, rodzinę, przyjaciół, hobby i o muzykę. Odpowiadałam na każde pytanie choć było ich na prawdę dużo. Później przyszła pora na Niall'a. Wytłumaczył mi co jest prawdą, a co zwykłymi plotkami. Od samego początku jedno pytanie cisnęło mi się na usta :
- No a co z Larry'm ?
- Wiesz, szczerze nawet My nie wiemy co jest pomiędzy Louis'em a Harry'm. Najlepiej zapytać Ich samych - lekko się uśmiechnął patrząc mi prosto oczy.
- No dobrze. Zmieńmy temat. Dlaczego taki chłopak jak Ty nie ma dziewczyny ?
- Czekam na tą jedyną. Wiem, że Ona czeka na mnie gdzieś niedaleko - wyszeptał swoją odpowiedź ze spuszczoną głową. Spod Jego cudownej czupryny zauważyłam lekki uśmiech - A Ty masz chłopaka ? - uniósł głowę spoglądając w moje oczy. Poczułam się dziwnie, kiedy usłyszałam Jego odpowiedź. Dziwniej po Jego pytaniu skierowanym do mnie.
- Niestety nie mam.
- Dlaczego ? - Irlandczyk próbował dopytywać bardzo delikatnie, co mnie rozbawiło, bo bycie singielka nie jest żadną chorobą.
- Żaden nie był taki jakiego potrzebuję - teraz ja patrzyłam na dłonie przypominając sobie te wszystkie "zakochania" bez wzajemności.
- Jakiego potrzebujesz ? Ja...ja przepraszam jeśli nie chcesz mówić to nie, zrozumiem - szepnął wpatrując się w jakiś punkt za oknem. Nie nic się nie dzieje. Powiem Ci. Mój wymarzony chłopak powinien być czuły, romantyczny, wierny. Nie powinien brać życia na serio. Powinien mnie rozśmieszać, pocieszać. A najważniejsze żeby mnie kochał... - nie wiedziałam co więcej powiedzieć. Chyba bym nie potrafiła dokończyć. W oczach pojawiły się kolejne łzy, które nie chciały znaleźć się na policzkach.
-Hej, mała, nie smuć się. - poczułam chłodna dłoń, która delikatnie gładziła moje plecy. Chciałam mu powiedzieć, że to On jest moim ideałem, ale nie wiedziałam jak zareaguje. Może się zakolegujemy ? Nie chcę tego psuć, nie teraz. Nialler przytulił mnie delikatnie. kolejny raz poczułam zapach Jego perfum.
- Niall... - zaczęłam się wycofywać. Emocje zaczynały brać górę. Chciałam mu powiedzieć prosto w oczy : Niall, Kocham Cię. Chcę być Twoją wymarzoną dziewczyną.
- Tak ? - chłopak usiadł na przeciwko mnie. Jego dłoń delikatnie dotykała mojej.
- No bo... Ja muszę ci coś powiedzieć - czułam jak żołądek podchodzi mi do gardła, a dłonie zaczynają się pocić. - Wiem, dla Ciebie zapraszanie fanek do pokoju pewnie jest normą, ale to dla mnie cholernie ważne. Wiem, jestem głupia. Tak bardzo chcę, abyś był szczęśliwy. Dużo dziewczyn mówi Ci, że Cie kocha ? Ja tez Ci to powiem. Kocham Cię. Choć Cię nie znam. Wiem o Tobie tylko z Internetu czy telewizji. Może się mylę ze swoimi uczuciami, ale przy najmniej Co o nich powiedziałam. A teraz jak zechcesz to wyjdę. - wstałam wycierając pojedyncze łzy z policzków. W tym momencie mi ulżyło i chciałam uciec. Chciałam zamknąć się w pokoju i płakać. Zakryłam twarz dłońmi, aby Niall nie musiał mnie widzieć w takim stanie.
- Co ? Meg, ja nigdy nie sprowadzałem fanek do hotelu ! A to co mi powiedziałaś to mnie lekko zaskoczyło... - widziałam w Jego oczach zakłopotanie. Nie chciałam zostać w tym pokoju ani chwili dłużej.
- Ja przepraszam - wyszeptałam kierując się szybkim krokiem do drzwi, ale Niall szybko złapał mnie za nadgarstek przysuwając do siebie.
Mam nadzieję, że się spodoba. Trochę długi, ale mam zamiar takie pisać.
Miłego czytania <3
♥
OdpowiedzUsuńFajne :)
OdpowiedzUsuń/Kar.
ooO nie zauważyłem nowego rozdziału XD
OdpowiedzUsuńAle fajny, czekam na następny ;*
+ zrobię ci mały spamik, bo wiesz jak ja lubię twòj sen ;*
Dawaj następny :D
OdpowiedzUsuń;*
OdpowiedzUsuńWiem co będzie dalej ! Ciekawe jakby Niall zareagował na dalszą część :D
OdpowiedzUsuńKocham to ;*
OdpowiedzUsuńCześć ! Jestem Julka i mieszkam w Anglii. Zobaczyłam Twój post na Twitterze, w którym promujesz bloga. Przeczytałam wszystkie rozdziały i muszę powiedzieć, że jest super. Dobrze, że opisujesz szczegółowo. Mam nadzieję, że będzie dużo rozdziałów :).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;*
Świetne <333
OdpowiedzUsuńFajnie XD.
OdpowiedzUsuńCzekam na następny :*
Chcę jeszcze xddd
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuńBoski , naprawdę boski! < 3
OdpowiedzUsuń___
Zapraszam do mnie :
http://fightforthislovex.blogspot.com/
Ja chcę następny! Serio bardzo fajny rozdział:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńdobre dawaj dalej ;)
OdpowiedzUsuńJejciu jaki fajny blog *.* Zajebiste tło ;d
OdpowiedzUsuńŚwietnie piszesz. ;d
Zapraszam : http://opowiadanielittlethings.blogspot.com/
Boże, przeczytała wszystkie rozdziały.!♥ już cię kocham! Cudownie piszesz.! Pisz dalej.
OdpowiedzUsuńI możesz także obserwować i mojego bloga, zapraszam:
http://my-live-1d.blogspot.com/
Długo nie zaglądałam. Wspaniale piszesz. Czekam na następny. :)
OdpowiedzUsuńPiszesz niesamowicie !
OdpowiedzUsuńWłaśnie przez takie opowiadania jak twoje uważam że nigdy nie dorównam takim osobom jak ty ! <3
Pisz dalej kochana <3
http://imagine-one-direction-karry.blogspot.com/ zapraszam do mnie ;)
Hej. Nominowałam cię do VBA. Zasady są na blogu: http://daughters-of-gloom.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńA tak na marginesie: świetnie piszesz! :D i fajny blog